Dziś rano zjedliśmy z Danbo pyszne śniadanie...
Pomimo to kartonik był smutny, bo strasznie chciałby wyjść na dwór - niestety nie mogę...
Aby go rozweselić, pokazałam mu bloga...
Bardzo się ucieszył i pięknie odwdzięczył...
Obiecałam mu, że kiedy wyzdrowiejemy wyjdziemy na dwór.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz